Czosnkowo ::

czyli my od kuchni

Zupa krem z batatów 7 luty, 2009

Zaszufladkowany do: Paweł — czosnkowo @ 18:23
Tags: , ,

batat

DOŚĆ JUŻ TYCH WHOOPERÓW I TANICH PIW. Czas na krem z batatów. Rzadko kiedy jestem dumny z moich pomysłów kulinarnych, ale ta zupa jest naprawdę DOBRA.

Składniki

0,5l bulionu z wodorostów (wywar z włoszczyzny, imbiru, chilli i suszonych wodorostów przygotowany mniej więcej tak; jeśli ktoś wie gdzie można byłoby kupić w Polsce takie wodorosty to byłbym bardzo wdzięczny za informację)
3 duże bataty (pokrojone w kostkę)
1 średniej wielkości ziemniak (pokrojony w kostkę)
pół dużej puszki mleka kokosowego
4 ząbki czosnku
1 czerwona cebula
łyżka galangalu (lub zwykłego imbiru)
suszona papryczka chilli
łyżka ghee
sok z połowy limonki
2 łyżeczki sosu rybnego (dla wegetarian – sól)
3 gałązki tajskiej bazylii

Proces

Czosnek, cebulę, galangal i papryczkę chilli podsmażamy na ghee, a następnie razem z drobno pokrojonymi batatami i ziemniakiem wrzucamy do bulionu zmieszanego z mlekiem kokosowym i gotujemy aż wszystko co twarde trochę zmięknie. W międzyczasie drobno siekamy liście bazylii. Miksujemy zawartość garnka. Dolewamy sok z limonki i sos rybny, wsypujemy liście bazylii i mieszamy. Tyle.

 

Bar Zakręt. Obiady domowe 6 luty, 2009

Zaszufladkowany do: Paweł — czosnkowo @ 17:14
Tags: , ,

zakret

BAR ZAKRĘT

ul. Daniłowiczowska 18 lok. 3a

pon. – czw. 11.00-17.00, pt. 11.00-15.30

Zajebiste pielmieni i wspaniała Pani, która prowadzi to miejsce. Koniecznie trzeba to zobaczyć i tam zjeść.
Raz w miesiącu (!) soljanka.

 

Połczyn. Dawniej Brauerei C. Fuhrmann 6 luty, 2009

Zaszufladkowany do: Paweł — czosnkowo @ 12:05
Tags: , ,

polczyn(Ku)piłem wczoraj piwo Połczyn Full. Nie pamiętam dokładnie ile kosztowało, ale było raczej z tych tanich. Puszka jak widać dosyć mało efektowna.

Nie daje mi spokoju to piwo – jestem przekonany, że gdybym zapłacił za nie 6zł i byłoby w dobrze zaprojektowanej butelce 0,33l nie byłoby z mojej strony żadnych wątpliwości, że jest to bardzo ciekawe piwo i sratatata, a tak to się zastanawiam co o nim myśleć. Na pewno jest nietypowe. Bardzo gorzkie, ale cholera nie wiem…

Tyle o relacjach między smakiem a marketingiem. Teraz trochę historii.

Jak mówi informacja na puszce Browar Połczyn to „Dawniej: Brauerei C. Fuhrmann”. Browar w Bad Polzin został założony w 1825 przez Carla Fuhrmanna i produkował piwo w takich butelkach, z m.in. takimi etykietkami – 1, 2, 3, 4. Po drugiej wojnie światowej – jak to się elegancko mówi – znacjonalizowany, nie mieścił się już w Bad Polzin tylko w Połczynie Zdroju i rozlewał piwo do butelek z takimi etykietami. Co ciekawe jest na nich to samo logo co przed wojną tylko zmieniono w nim litery z CFP (Carl Fuhrmann Polzin) na PBP (Państwowy Browar Połczyn). Obecnie logo jest już inne, ale grafika na puszce ewidentnie nawiązuje do przedwojennej. Od 2007r. browar dzierżawi firma, która twierdzi, że „je společnost orientována na produkci a export českého piva.”

Jeśli tą historię uznać za lekko zagmatwaną to co powiedzieć o TYM (w skrócie jest to historia ślązaka z niemieckim paszportem pochodzącego z bardzo katolickiej rodziny – z wujkiem o imieniu Piotr i ciotką Małgorzatą, ale już babcią Gertrudą i ojcem o imieniu Manfred – który został pomocnikiem Osamy bin Ladena i zorganizował zamach na synagogę na Dżerbie, w którym w większości zginęli Niemcy. Na koniec po wydaleniu z Arabii Saudyjskiej został aresztowany przez francuskie służby przy współpracy z CIA… )