Kim są nasi stali bywalcy z Pruszkowa, Brwinowa, Józefowa i Milanówka, hm?
Nu, ręka do góry i komentarz na dole, proszę
)
A przy okazji, pragę się pochwalić swoim dokonaniem:

Nasze drugie własne sushi
Było smaczne, choć jeszcze nie idealne. Ustaliliśmy też, że choć oboje bardzo lubimy jeść, to w robieniu spełniam się, o dziwo, bardziej ja. Za mało zapachów – poza rybą – drażni nos Ziomeczka, by uznał to za godne
Foto komórką, rolki podstawką do talerzy. Będą kiedyś jeszcze równiejsze.
